Część z Was chwaliła się swoimi nowościami z okazji Dnia Kobiet już jakiś czas temu. U mnie dopiero dziś, bo dopiero dziś się ich dorobiłam. Żeby było weselej, wszystko co znajdziecie na poniższym zdjęciu kosztowało mnie 16 zł. Jesteście ciekawe jak to możliwe?
Moje nowości:
1. Sessio - keratyna do włosów
2. 2x Garnier Olia - farba do włosó
3. Joanna - maseczka do włosów
4. Floslek - sól do stóp
5. Hegron - krem do ciała
A mój M. wybrał tez coś dla siebie:
1. Boczna obcinaczka do paznokci
2. Barwa - szampon czarna rzepa
3. Garnier - antyperspirant w kulce
A teraz, jak to się stało, że za wszystko zapłaciłam z własnej kieszeni jedynie 16 zł? Mój pracodawca nieźle się postarał na dzień kobiet. Każda z nas dostała bon na 100 zł i 10% zniżkę w drogerii. Czyli razem 110 zł zapłaciła firma w której pracuję. Lubię takie prezenty:)